11 września 2007

Piękne ślady westchnień. . .


Zadrżyj... Niech Twój wzrok utkwi w ciemnym blasku...
Unieś dłonie i dotknij mnie...
Chcę się Tobą zachwycić...
Tak nadzwyczajnie, namiętnie... bajecznie...
Przytul głowę do mego ciała...
Poczuj głębokie bicie serca...
Zatopię się w Twoich oczach i odpłynę...
Rozbłysnę Tobą niczym piorun... Zamilknę...
Spraw, aby ta chwila nie minęła...
Pozwól nadziei, aby czar nie prysnął...
Aby najgłębsza wiara uczyniła z nas nieśmiertelność...
Chcę Cię czuć, pieścić... dotykać...
Oblej mą duszę czułością i bezgranicznym zaufaniem...

Jak tworzy się świat, kiedy w ludziach jest zwątpienie...?
Nigdy nie pozwól mi odejść...
Krzyknij za mną i trwaj we mnie...
Przytul mnie mocno do siebie i powiedz mi 'nie'...
Przywróć wszystkie chwile... uczucia...
Przypomnij bliskość Twego ciała i drżenie mego głosu...
Wtedy nigdy mnie nie stracisz...
...jeśli mi na to nie pozwolisz...


Skarbie... Nie układa nam się czasem - wiem... Ale wiesz dlaczego jesteśmy razem...? Bo wciąż tli się w nas ten sam blask... Bo Twoja dusza wciąż woła mnie po imieniu... I dlatego... że oboje wciąż robimy wszystko, aby się udało... I to daje mi siłę, by wierzyć... Wierzyć, że to uczucie przetrwa wszystko...
Kocham Cię i nawet nie wiesz jak bardzo jestem szczęśliwa... Bo dzisiaj znów poczułam, że między nami jest wspaniale i cudownie... Jest takich dni coraz więcej i chcę je pomnażać razem z Tobą...
Na zawsze MY... Ja i Ty...

2 komentarze:

Anonimowy pisze...

Wasza miłosć dojrzewa, im dalej tym wydaje się trudniej ale dacie radę bo tylko razem macie ten blask:)

Anonimowy pisze...

Wołania duszy nie sposób nie usłyszeć... Podąża za Tobą wszędzie... Choćbyś nawet chciała uciec na koniec świata... I nie oprzesz się mu... ;*