
Mój sen zagubił mnie... nie ma nic...
nie chcę już wierzyć w to, co zapomniane...
Zrodzona wątpliwość w słowo 'przyjaciel'...
ktoś odległy, nieobecny...
sercem słucha siebie... już nie mnie...
Dusza zmieniła język...
roztopiła bliskie słowa...
skreśliła ludzki strach...
Nie mam już sił... opadłam...
podnieś mnie, choć wcale nie chcę twojej pomocy...
Czy chcesz mej przesadnie wiernej przyjaźni?
czy przyjmiesz kawałek mego serca...
czy przyjdziesz do mnie, gdy będę wylewać tonę łez...
czy moja twarz będzie dla ciebie blaskiem prawdziwego poświęcenia...
czy wśród świata kłamstw i obłudy znajdziesz kroplę mnie...
czy chcesz mnie odnaleźć...
czy potrafisz zaakceptować całą naiwną mnie...
czy ukażesz się kiedyś światu... - mój wymyślony przyjacielu...

Mówicie mi, że jestem Aniołem... Ale Anioły też potrafią być samotne...



