i muszą się spotkać, aby się ominąć...
Bliscy i oddaleni... jakby stali w lustrze...
piszą do siebie listy - gorące i zimne...
Rozchodzą się jak w śmiechu porzucone kwiaty...
by nie wiedzieć do końca, czemu tak się stało...
Są inni, co się nawet po ciemku odnajdą...
lecz przejdą obok siebie, bo nie śmią się spotkać...
Tak czyści i spokojni... jakby śnieg się zaczął...
byliby doskonali, lecz wad im zabrakło...
Bliscy boją się być blisko, żeby nie być dalej...
Niektórzy umierają - to znaczy już wiedzą...
miłości się nie szuka... jest albo jej nie ma...
Nikt z nas nie jest samotny tylko przez przypadek...
Są i tacy, co się na zawsze kochają...
i dopiero dlatego nie mogą być razem...
jak bażanty, co nigdy nie chodzą parami...
Można nawet zabłądzić... lecz po drugiej stronie...
nasze drogi pocięte... schodzą się z powrotem...
Twardowski
Kiedy próbuję uciec – zawracam........

Daję nadzieje innym... Sobie nie zostawiam żadnej...

2 komentarze:
ktoś mi kiedyś napisał:"Miłość jest jak cień człowieka.Szkoda kto dla niej wiek trwoni.Gdy ją gonisz ucieka.Kiedy uciekasz to goni" Nas chyba juz ktoś dogonił i może niech już tak zostanie:)
Nikt nie jest samotny przez przypadek... Ja wiem, że nie tylko samotność ale i żadna rzecz w życiu nie dzieje się przez przypadek... Wszystko jest gdzieś zapisane... Nam tylko może być czasem trudno się z tym pogodzić...
Ps. Kochanie... Wiem jak wielkie mam zaległości na Twoim blogu... Przepraszam... ale wiesz, że trudno mi o dostęp do internetu... Obiecuję nadrobić... Kocham Cię bardzo =***
Prześlij komentarz