29 stycznia 2008

A czas płynie jak tysiące iskrzących mgieł. . .

Kochanie...
Mówiłeś, że nigdy nie uda mi się być Tobą...
Mówiłeś, że nie będę potrafiła zrezygnować z mojej wrażliwości...
Mówiłeś...
...i miałeś rację.

Kochaj mnie... Mimo wszystko... I pomimo mojego miękkiego serca...

"Przyjdziesz - będziemy sami...
Jedyni i zakochani...
W miłym uśmiechu intymnej zadumy:
'To my? Ja - i Ty?'
Wiesz? Wzdycham... I przez łzy
Powtarzam: warto, warto żyć..."

21 stycznia 2008

Jak na deszczu łza. . . Cały ten świat nie znaczy nic. . .

Czy czujesz się czasem sama...?
Widzisz się w świetle, które Cię dopadło...
Chcesz zamknąć oczy, ale nie możesz.
Uciekasz od zwykłości, ale ona i tak Cię dopada.
Chcesz być inna, a świat jest przeciwko Tobie.
I modlisz się, by o Tobie zapomniał...
Nie masz gdzie ukryć znużonych powiek.
Nigdzie nie zapomną o Twoim uśmiechu.
Ale...
Ciebie to już nie obchodzi...
Jesteś im obca, bo chcesz taka być.
Pokazujesz im kogoś, kogo nie będą znać...
Jeszcze nie wiedzą, że Ty cierpisz...
I pewnie nigdy się do tego nie przyznasz...

Dlaczego płaczesz...
Przecież w życiu liczy się tak naprawdę tylko jedno...

* * *

Dzióbku... Dla mnie liczysz się Ty...

10 stycznia 2008

Zapomnieni. . .

W tej chwili ktoś właśnie płacze...
Ktoś inny umiera...
Jeszcze inny opuszcza ukochaną osobę...

Czasami nie zdajemy sobie sprawy ile nasze życie jest warte...
Nie potrafimy docenić tego, co mamy na wyciągnięcie ręki...

8 stycznia 2008

Mój ukochany Aniele... To nasz sen...

Jak anioła głos...
Usłyszałem ją...
Powiedziała "Patrz…
Tak, to On..."

Na rozstaju dróg...
Stoi dobry Bóg...
On wskaże Ci drogę…

Już pod koniec dnia
Widzę obraz Twój...
Widzę miejsca, w których byłem...
Widzę ludzi tłum...

Już pod koniec dnia
Widzę obraz Twój...
W pustej szklance
Pomarańczę...
- To dobytek mój...

Już pod koniec dnia,
Pustej szklanki dźwięk...
To chyba sen!...

Już pod koniec dnia
Widzę obraz Twój...
Widzę usta, w których...
Nieraz swój topiłem ból...

Już pod koniec dnia
Słyszę cichy szept...
- To chyba sen!..

Już pod koniec dnia
Widzę obraz Twój...
Widzę dłonie...
Czuję serce...
To ideał mój...

Już pod koniec dnia...
Lecz nie sam...
Lecz nie sam!...

Jak anioła głos,
Usłyszałem ją.
Powiedziała "Patrz…
Tak, to On..."