29 stycznia 2008

A czas płynie jak tysiące iskrzących mgieł. . .

Kochanie...
Mówiłeś, że nigdy nie uda mi się być Tobą...
Mówiłeś, że nie będę potrafiła zrezygnować z mojej wrażliwości...
Mówiłeś...
...i miałeś rację.

Kochaj mnie... Mimo wszystko... I pomimo mojego miękkiego serca...

"Przyjdziesz - będziemy sami...
Jedyni i zakochani...
W miłym uśmiechu intymnej zadumy:
'To my? Ja - i Ty?'
Wiesz? Wzdycham... I przez łzy
Powtarzam: warto, warto żyć..."

1 komentarz:

Anonimowy pisze...

piękne...warto żyć...jeśli masz dla kogo...