8 stycznia 2008

Mój ukochany Aniele... To nasz sen...

Jak anioła głos...
Usłyszałem ją...
Powiedziała "Patrz…
Tak, to On..."

Na rozstaju dróg...
Stoi dobry Bóg...
On wskaże Ci drogę…

Już pod koniec dnia
Widzę obraz Twój...
Widzę miejsca, w których byłem...
Widzę ludzi tłum...

Już pod koniec dnia
Widzę obraz Twój...
W pustej szklance
Pomarańczę...
- To dobytek mój...

Już pod koniec dnia,
Pustej szklanki dźwięk...
To chyba sen!...

Już pod koniec dnia
Widzę obraz Twój...
Widzę usta, w których...
Nieraz swój topiłem ból...

Już pod koniec dnia
Słyszę cichy szept...
- To chyba sen!..

Już pod koniec dnia
Widzę obraz Twój...
Widzę dłonie...
Czuję serce...
To ideał mój...

Już pod koniec dnia...
Lecz nie sam...
Lecz nie sam!...

Jak anioła głos,
Usłyszałem ją.
Powiedziała "Patrz…
Tak, to On..."

1 komentarz:

Anonimowy pisze...

kazdy ma swojego aniola i Twoj napewno dobrze wskazal i wskaze Ci droge ktora ma isc...moj tez..choc jest bardzo ciezko...ale wspiera mnie i z dnia na dzien jest coraz lepiej. Dziekuje Ci ze o mnie jeszcze pamietasz...;*