11 lutego 2008

Wymarzony Dom spleciony miłosnym snem...

Spojrzałam na mamę z dzieckiem, spacerujących wiosennym porankiem po lesie... płakałam... bo zrozumiałam, że czekają mnie najpiękniejsze lata mojego życia... Nigdy nie poświęcę czasu, spędzonego z moją przyszłą Rodziną dla czegokolwiek innego... bo nic nigdy nie będzie dla mnie ważniejsze niż Ona... Niż mój Skarb i moje kochane Pociechy... Stworzę Wam piękny Dom... i wyleje na Niego całą swoją miłość... Oddam całe swoje życie, by móc widzieć Waszą radość i szczęście w oczach...
Jeszcze tylko kilka lat... Ale warto czekać na spełnienie anielskich marzeń...

1 komentarz:

Anonimowy pisze...

Rodzina, szczęśliwa rodzina to najwieksze marzenie podejrzewam wszytkich ludzi, wierze ze stworzysz kochający dom bo jestes cudowna osoba...jest taka piosenka wilkow''love story'' a slowa jej zaczynaja sie od...po co budowac dom w ktorym nie zamieszka miłość...i to prawdziwe...